Dziewięćdziesiąt sześć tysięcy…

Dziewięćdziesiąt sześć tysięcy…

Już od półtora miesiąca jesteśmy w Polsce (czas tutaj również leci tak samo szybko jak na wyjeździe…), a mi dopiero teraz, czyli po skończonym wreszcie remoncie i pomiędzy rozmowami o pracę, udało się zrobić to, do czego przymierzałem się od jakiegoś czasu. W ruch poszły: plan naszej podróży, ostatnie strony pamiętników Polly i mapy google’owe. […]

We did it – czyli wulkan zdobyty!

We did it – czyli wulkan zdobyty!

Przedmowa Poniższy tekst nie jest samochwalstwem autora. Nie jest też opowieścią o jego heroicznych czynach czy też podbojach :-P Nie jest również fikcją. Jest po prostu opisem niby zwykłej wycieczki na niezwykły wulkan i wyrazem zaskoczenia autora samym sobą ;-) I może trochę o tym, jak można wyleczyć kolana, nawet o tym nie wiedząc ;-) […]

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress