Pomoc dla Malapascua

Pomoc dla Malapascua

Jak część z Was z pewnością wie kilka dni temu przeżyliśmy niespodziewaną i zupełnie niechcianą przygodę – w maleńką wyspę Malapascua, na której akurat byliśmy, uderzył super tajfun. Najsilniejszy z dotychczasowych tajfunów na całych Filipinach kosztował życie wielu osób, zniszczył też i tak bardzo skromny dorobek wielu innych. My z oczywistych powodów szczególnie mocno identyfikujemy się z mieszkańcami tej jeszcze do niedawna rajskiej wysepki – na własne oczy widzieliśmy jak straszną moc miał tam ten żywioł i z jakimi problemami muszą borykać się ci dzielni ludzie. Na wyspie już teraz brakuje wody i jedzenia (do dzisiejszego ranka dotarła tam tylko jedna łódź z zapasami jedzenia i wody); prąd zostanie podłączony być może za trzy miesiące… W dodatku okoliczne rafy koralowe, stanowiące główną atrakcję przyciągającą tam turystów, zostały bardzo poważnie, a być może bezpowrotnie zniszczone. Mimo to mieszkańcy nie załamują rąk, tylko z uśmiechem (naprawdę!) odbudowują swoje życie na nowo…

Bardzo chcieliśmy im w tym pomóc – a dzięki Wam to się udało! Podsumowanie naszej akcji znajdziecie tutaj >>>

 

8 comments

  1. Malapascua, Filipiny. Piekło, czy raj? | ethnopassion Grudzień 23, 2014

    […] swoje życie na nowo…” Jeśli chcecie pomóc mieszkańcom wyspy Malapascua, zajrzyjcie tutaj. Na stronie 4bobrów znajdziecie informację o tym, jak możecie wesprzeć […]

    Odpowiedz
  2. Anna Listopad 13, 2013

    Serce mi się kroi na miliony kawałków jak patrzę co zostało po przepięknej ,rajskiej wyspie Malapascua na której mialam okazje byc…łzy same się cisną ,rok temu byłam w raju a teraz natura stworzyła tam piekło:-((((((((Biedni ludzie,tacy radośni,uprzejmi,zyczliwi,usmiechnięci ,a teraz los im takie piekło zgotował i żal rajskich widoków….:-(((((Pozostały mi piekne fotki i wspomnienia…

    Odpowiedz
  3. ewa Listopad 13, 2013

    Ten hotel znajduje się za niebieskim murowanym budynkiem, który jest pokazany na jednym z Waszych zdjęć ( ten na palach, mocno zniszczony). Położony jest na cyplu z jednej strony nad zatoczką a z drugiej nad otwartym morzem. Składa się z wielu domków: murowanych i drewnianych (ja mieszkałam w drewnianym, nad samym morzem). Znajduje się tam restauracja amihan (podczas mojego pobytu – w budowie). Dzięki za odpowiedź a Wam: Niech los, Matka Natura, kasa i zdrowie sprzyja. Podziwiam konsekwencję i zyczę wytrwałości. Mam nadzieję usłyszeć jeszcze o Was w mniej dramatycznych okolicznościach. Powodzenia

    Odpowiedz
    • elmer
      elmer Listopad 14, 2013

      Chyba wiem o ktorym hotelu piszesz. Nie podchodzilismy do niego ale widok byl rowniez nieciekawy. Wlasciwie to tytulowy obrazek tego posta to fragment zdjecia od strony zatoki. Jak chcesz to fotke moge podeslac na maila.

      Odpowiedz
      • ewa Listopad 15, 2013

        Hotel polożony w pięknym miejscu ale skutki takich kataktizmów są dla niego opłakane. Twoja informacja potwierdza (niestety!) moje przypuszczenia. Złapałyśmy juz kontakt z centrum nurkowania więc jesteśmy na bieżąco. Chce się płakać patrząc na te zniszczenia. Dzięki za info i jeszcze raz – mnóstwo powodzenia na trasie. Mam nadzieję, że będziecie prowadzić blog na bieżąco. Chętnie poczytam a może uda sie skorzystać z Waszych doświadczeń.
        PS Jeśli nie sprawi Ci to kłopotu, to będę wdzięczna za foto. Powodzenia

        Odpowiedz
  4. ewa Listopad 12, 2013

    W tym roku w marcu spędziłam 5 dni na Malapasqui. Naprawdę cudowna wyspa. Widziałam to co Wy: biedę ale jednocześnie uśmiech i pogodę ducha tubylców. i ludzie nie mieli prawie nic a teraz ten straszny tajfun zabrał im to „prawie” więc zostało im dokładnie „nic”. Jest mi strasznie smutno gdy oglądam zdjęcia i słyszę komunikaty o tej tragedii. Mieszkałam w hotelu Tepanee.. Czy mogę posić o info jak przetrwał kataklizm? W barze śniadaniowym pracowali młodzi Indonezyjczycy. Przesympatyczni ludzie. Jeśli możecie przekażcie im, że Polka „Hot Black Tea” (może pamiętają) bardzo im współczuje. Również przekazuję drobny datek. Bardzo żałuję, że nie mogę pomóc osobiście.

    Odpowiedz
    • panor
      panor Listopad 12, 2013

      Nie znamy tego hotelu, a z wyspy wyjechaliśmy przedwczoraj, więc nie za bardzo mamy możliwość dowiedzieć się jak wygląda ich sytuacja. Jeśli hotel był murowany, to jest szansa że poza dachem i oknami jeszcze stoją – jeśli był drewniany to raczej tylko zgliszcza. Dziękujemy za datek.

      Odpowiedz
  5. CiotkaA Listopad 12, 2013

    „Złotówka” poszła :-)

    Odpowiedz

Odpowiedz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress