Elmer

maciek-bober

Najstarszy z gromadki – liczy sobie już 35 wiosen. W dawnych młodzieńczych planach informatyk, ostatecznie bankowiec. Z nutą pedantyzmu :) Cecha w pracy pomocna, a nawet pożądana, w domu powoduje jednak czasami sytuacje konfliktowe.

Spokojny, niekarany :), nadal zakochany w żonie :D, zdecydowanie preferujący słuchanie niż mówienie. W dawnych czasach pierwszy na parkiecie – teraz nadal lubiący poimprezować ale często jeden z pierwszych do spania. Uwielbia czytać i słuchać muzyki – może się temu oddawać godzinami, najchętniej pod palmą  i ma nadzieję, że w najbliższym roku zazna tego wielokrotnie. Nurek – ale z blokadą, stąd pomysł bliższego zapoznania się z freedivingiem. Twierdzi, że zmarszczki wokół oczu to skutek częstego ich marszczenia w wyniku śmiania się, a nie już dość niemłodego wieku… i chyba ma w tym trochę racji :D

Lubi dzieci – tylko, że jeszcze nie swoje, na razie zachwycony jest dwiema siostrzenicami. Ma fioła na punkcie swojego kota i w sumie lekki żal do rodziców, że nigdy żadnego sierściucha nie było w domu :) Lubi też gotować ale już raczej nie musi – żona robi to lepiej, smaczniej i z większą pasją.

Cały czas zastanawia się, dlaczego zdecydował się rozstać z pracą i wyjechać w podróż dookoła świata, ale wierzy, że w ciągu roku znajdzie odpowiedź na to pytanie. I że była to jedna z najlepszych decyzji w jego życiu :D I lubi bobry.

Martuha

Jest szaloną, uśmiechniętą, uczciwą, marudną, wrażliwą, miłą, zakochaną, pedantyczną, upartą i optymistyczną dziewczyną.

Ma 28 lat. Warszawianka. Pracuje od 15 roku życia. Na początku chciała być fryzjerką – niestety nie udało się. Po 3 latach szkoleń kręgosłup odmówił posłuszeństwa.  Inna szkoła, inni ludzie, inne środowisko… ale cały czas Marta – ta sama.

Jej pasją zaraz po podróżowaniu jest gotowanie dla siebie i innych. Uwielbia jeść. Nie lubi chamstwa. Wariuje na imprezach. Jak zabawa to bezwzględnie na całego. Ogromną radość sprawia jej spotykanie się z ludźmi oraz rozmowy z nimi. Dużo i głośno mówi, ale umie również słuchać. Kocha zwierzęta, a w szczególności swojego psiaka Gizma (beagle’a). Nie wie jak zniesie ich roczną rozłąkę – najlepiej zabrałaby go wszędzie ze sobą. Wie jednak, że będzie miał w czasie wyjazdu super opiekę.

Jej przygoda z podróżowaniem zaczęła się w 2001 roku.  Mając 17 lat poznała miłość swojego życia – Piotrka :) i tak od tamtej daty wspólnie spędzają czas. Pasją do podróżowania zaraził ją właśnie Piotrek. To z nim przeżyła swoje pierwsze wakacje za granicą, a później to już poleciało… . Ciepłe, słoneczne wakacje, zimny i intensywny snowboard, wypad pod namiot, czy wyjazd na nurki. W czasie 12 lat udało jej się zwiedzić 14 krajów.

Marzy o podróżowaniu a kiedyś, kiedyś… za jakiś czas o ciepłym domu na plaży, żeby w domu był jej luby, a w ogrodzie radosny bawiący się psiak. Jest optymistką. Dlatego planuje dalszą podróż przez życie, z Piotrkiem i z dwójką przyjaciół, odwiedzając nowe miejsca, poznając inne kultury, w podróży dookoła świata – spełniając swoje marzenia!

martuha

Panor

panor

Liczy sobie trzydzieści dwa lata, ale wygląda na dużo mniej :) Nie bez przyczyny co jakiś czas pytany o dowód tożsamości :P Z zamiłowania i z zawodu informatyk, chociaż od zawsze marzył być pro snowboarderem. Kocha wyjeżdżać na wakacje i te ciepłe i te chłodne. Zapalony nurek i filmowiec swoich podwodnych podbojów.

Pomysłodawca i główny agitator wyjazdu. Marzył o nurkowaniu na Galapagos i jest to jeden z głównych przystanków :) Z wielką starannością dopracowuje kwestie przedwyjazdowe, ale w czasie samych podróży raczej liczy na zaangażowanie współtowarzyszy.

Zawsze uśmiechnięty i rozgadany, dusza towarzystwa. Nie znosi prac domowych, ale jest zmuszany do ich wykonywania :P Ubóstwia spędzać długie godziny w kinie czy przed TV oglądając filmy i seriale. Na koncie imdb.com obejrzanych 1825 tytułów. Uwielbia próbować nowych smaków. Zapalony gracz na PS3 (ale gra średnio raz na 1,5 roku). Nie lubi szkoły. Ostatnio stwierdził, że już nigdy nie będzie się uczył, ale chwilę później zapisał się na lekcje hiszpańskiego, żeby móc się porozumieć w Ameryce Południowej. Cały czas szuka nowych wrażeń. Dopiero co zrobił prawo jazdy kategorii A, teoretycznie aby móc zrealizować marzenie przejechania Wietnamu motorem, ale tak połknął bakcyla, że teraz z utęsknieniem wyczekuje ciepłych dni, kiedy będzie mógł wsiąść na moto.

W nadchodzącym roku ma zamiar przeżyć wspaniałą przygodę z nadzieją doświadczenia i spróbowania wielu nowych rzeczy.

Polly

„Zaledwie” trzydziestoletnia polonistka z wykształcenia. Szczęśliwa posiadaczka męża, kota i pięciu kwiatków, w domu odpowiadająca głównie za wprowadzanie elementu chaosu i gotowanie. I sprzątanie łazienki ;-)

W trakcie większości wyjazdów niestrudzona negocjatorka i samozwańcza kierownik wycieczki. Uparta i dążąca do celu, gdziekolwiek akurat by nie był ;) W ostatnich czasach pilnie ucząca się hiszpańskiego, z nadzieją, że pomoże to przetrwać gdzieś tam, na dalekiej południowej półkuli.

Lubi: podróżować (co nie powinno dziwić), czytać (ostatnio głównie przewodniki i inne pozycje z półki ‚podróże’), rozmawiać (z tymi dobrze i mniej znanymi) i spać (niezależnie od okoliczności ;)), a także śmiać się, taplać w ciepłych morzach, wylegiwać na hamakach, kocykach, leżakach i bawić się, skakać, a przede wszystkim, na własne nieszczęście jeść dobrze, dużo i często;-) I uwielbia zwierzaki!

Nie lubi: bananów, wątróbki, swojej choroby lokomocyjnej i koloru żółtego.

polly2

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress