Indonezja praktycznie

Indonezja praktycznie

WIZY

Wiza przyznawana na wjeździe, tak zwana visa on arrival, ważna jest przez 30 dni. Koszt około 80 PLN. W przypadku dłuższego pobytu wizę można przedłużyć na miejscu; wystarczy znaleźć urząd, który świadczy takie usługi, a następnie zarezerwować sobie kilka dni w okolicy. Proces trwa około 4-5 dni roboczych.: pierwszego należy złożyć wniosek, drugiego zapłacić, a następnie w wyznaczonym terminie stawić się po odbiór paszportu. Przedłużenie wizy to ok. 70 PLN. Inną opcją jest zlecenie tej operacji któremuś z lokalnych biur podróży, ale jest to znacznie większy wydatek – standardowo liczą sobie od 200 do 300 PLN.

NOCLEGI

Każdy znajdzie coś na własną kieszeń. My korzystaliśmy z opcji bardziej budżetowych i zwykle płaciliśmy w okolicach 15-20 PLN. Z dostępnością pokoi nie było problemów; wyjątek stanowił Bandung, gdzie długo nie mogliśmy znaleźć nic odpowiedniego i wolnego (w weekend akurat wszystkie tańsze opcje były zajęte, a i tak z zasady jest wtedy drożej). Ostatecznie udało nam się namierzyć fajny nocleg za niecałe 20 PLN. W mieście Malang pozwoliliśmy sobie odrobinę luksusu i w naprawdę ładnym (były fontanny!) hotelu nocowaliśmy za niecałe 30 PLN. Kilka razy korzystaliśmy też z CouchSurfingu. Nie było specjalnie dużych problemów ze znalezieniem hostów nawet dla 4 osób.

Szukając lokum trzeba być jednak przygotowanym, że w tańszych opcjach standard jest dość niski. Bardzo rzadko mieliśmy ciepłą wodę (o klimatyzacji nawet nie wspominając), a warunki sanitarne pozostawiały wiele do życzenia. Po Indonezji zaczęliśmy też dość szczegółowo sprawdzać pościel i materace – mieliśmy bardzo nieprzyjemną przygodę z pluskwami w Sanurze (Bali).

JEDZENIE

Indonezja jest państwem, w którym jak do tej pory jedliśmy najtaniej ;) Jedyna sensowna opcja to jedzenie na ulicy, straganów jest po prostu całe mnóstwo. Najlepiej korzystać z tzw. warungów, gdzie oferowane jest świeże jedzenie – gdy któryś ze składników się skończy, danie nie jest dalej sprzedawane i trzeba wybrać coś innego. W niektórych wypadkach udawało nam się jeść pełny posiłek za 2 PLN (nasi goreng, smażony ryż z warzywami i często z dodatkiem kurczaka, zjedliśmy za rekordowe 1,4 PLN). Knajpy, gdzie jedliśmy drogo, trafiały się niezwykle rzadko i nawet tam kwoty nie były zatrważające. Najdroższą opcją było jedzenie na plaży w Sanurze, gdzie płaciliśmy około 20 PLN za obiad, zwykle było to 5-8 PLN. Trzeba pamiętać, że na Bali jest troszkę drożej, a i dostępność jedzenia na ulicy jest znacznie mniejsza niż na innych wyspach – miejsce jest nastawione głównie na turystów. Nie oznacza to jednak, że nie da się takiego jedzenia znaleźć, czasem trzeba tylko dobrze poszukać (udało nam się znaleźć panią która sprzedawała śniadania po 1,5 PLN, ale działała tylko w godzinach 6:30 – do wykończenia zapasów, zwykle do 7:30).

W Indonezji często można spotkać się z dość dużą barierą językową (oczywiście poza Bali), dlatego bardzo przydatne jest nauczenie się przynajmniej kilku zwrotów i podstawowego liczenia przynajmniej do 10. O wiele łatwiej można sobie wtedy poradzić przy zamawianiu jedzonka.

TRANSPORT

Na Jawie po raz pierwszy od dłuższego czasu mieliśmy okazję jeździć pociągami. Jest to tam bardzo dobry i wygodny środek transportu (niestety nie wszędzie dostępny). Szerokie i wygodne miejsca, dostępność gniazdek elektrycznych przy każdym siedzeniu, telewizor LCD z lecącym filmem. Jedynym problemem jest średnia prędkość, która zwykle nie przekracza 30-40 km/h, co wynika z bardzo górzystego terenu i dość starych torów. Przykładowy koszt biletu z Jakarty do Bandung to 25 PLN, z Bandung do Yogyakarty 56 PLN. Wszędzie dostępne są minibusy, które mogą dowieźć właściwie do dowolnej lokalizacji; nie zawsze jest jednak wygodnie, a czasem osób jest trochę za dużo lub nie ma miejsca na bagaże. Średnia prędkość nie przekracza niestety też tej podawanej przy transporcie kolejowym. Drogi są często w mocno średnim stanie, a ilość pojazdów nie pozwala zbyt się rozpędzać (nie wspominając o koszmarnych korkach w miastach). Przykładowo bus z Pacitan do Malang 25 PLN. Miejskie busiki (bo ciężko nazwać to autobusami) są bardzo niewygodne, ale również bardzo tanie. W Bandungu ponadgodzinny przejazd pod wulkan to niecałe 5 PLN.

Na lotniskach trzeba zwrócić uwagę na opłatę wylotową. W zależności od miasta, z którego się leci, oraz tego, czy lot jest krajowy czy lokalny opłaty te mogą się znacząco różnić. Trzeba mieć jednak przygotowaną gotówkę, gdyż bez uiszczenia tej opłaty nie zostaniemy przepuszczeni do dalszych bramek. Opłata wylotowa z Denpasar na Filipiny to 43 PLN, z Labuan Bajo do Denpasar 5 PLN. Rezerwując bilety trzeba też mieć na uwadze możliwość odwołania lotu. Bardzo dużo nasłuchaliśmy się i naczytaliśmy o anulowaniu lotów np. z Bali na Flores (Labuan Bajo przy Komodo). Prym tutaj wiodą linie Merpati, którymi mieliśmy przyjemność lecieć. W naszym wypadku było to jedynie godzinne opóźnienie, ale na lotnisku spotkaliśmy ludzi którzy czekali już 2. dzień na lot (lecieli z innym przewoźnikiem). Jeśli mamy zaplanowany kolejny lot z którejś z wysp, lepiej być na miejscu przynajmniej 2 dni wcześniej, bo w innym wypadku może nas czekać niemiła niespodzianka. Linie nie mając zapełnionych samolotów często anulują lot pod pretekstem awarii i przerzucają wszystkich pasażerów na kolejny dzień.

ROZRYWKA I ATRAKCJE TURYSTYCZNE

Dla miłośników przyrody, trekkingów, wulkanów czy nurkowania jest to wymarzone miejsce. Na Jawie podziwialiśmy głównie wspomniane wulkany. W Bandung na jeden pojechaliśmy sami – za samo wejście i dojazd zapłaciliśmy w sumie około 25 PLN. Pojechaliśmy też na jedną wycieczkę z przewodnikiem, który z wielką pasją opowiadał nam o kulturze kraju, okolicy, historii. Całodniowa wycieczka ze zwiedzaniem 2 wulkanów, plantacji herbaty, degustacją kawy i kilkoma mniejszymi atrakcjami kosztowała nas 70 PLN na osobę. Wyjazd na dwie główne atrakcje Jawy, czyli kopalnię siarki Ijen i przepiękne Bromo, również wykupiliśmy w lokalnym biurze. Wyjazd zaraz po północy z Malang, oglądanie Bromo o wschodzie słońca, następnie wejście na krater, przejazd do kolejnego miasta, nocleg i następnego dnia z samego rana wyjazd i wejście na Ijen kosztowały nas w sumie 280 PLN. W cenie mieliśmy również transport do portu i bilet na prom na Bali. Wejścia do przeróżnych świątyń to wydatek w granicach 2-8 PLN. Bardzo fajny jest też Monkey Forest w Ubud na Bali – wejście niecałe 6 PLN. Trzydniowy trekking na wyspie Lombok na wulkan Rinjani to koszt w okolicach 350 PLN.

NURKOWANIE

Indonezja jest prawdziwym rajem nurkowym. Ilość dostępnych miejsc i różnorodność życia, jaką można zobaczyć pod wodą, przyciąga wielu amatorów tego sportu. Za najlepsze miejsca uznawane są: Bali, Komodo, Sulawesi i Raja Ampat (Papua Nowa Gwinea). My mieliśmy okazję spróbować swoich sił na Bali i na Komodo i muszę powiedzieć, że nie zawiedliśmy się. Nurkowania z mantami, rekinami, olbrzymimi ławicami ryb w przepięknej scenerii i na wspaniałych kolorowych rafach nie da się czasami nawet opisać. Na Bali spędziliśmy wiele niezapomnianych chwil z bazą nurkową prowadzoną przez Polaka Mariusza Radyko (www.diving-indo.com) – w tym wręcz niesamowite nurkowanie nocne na USS Liberty Wreck. Na Komodo nurkowaliśmy z bazą Komodo Dive Center (www.divingkomodo.net), gdzie divemaster Willy może poszczycić się niesamowitą wręcz wiedzą odnośnie lokalnych miejsc nurkowych i doskonałą znajomością prądów, co jest podstawą w tej okolicy. Z czystym sumieniem mogę też powiedzieć, że jeśli chodzi o region nurkowy to jak do tej pory nie spotkałem nic lepszego niż Komodo – olbrzymie zróżnicowanie, każde miejsce oferujące zupełnie inne doznania. Na Komodo za dzień nurkowy płaciliśmy w okolicach 270 PLN (3 nurkowania dziennie). Na Bali za 2 nurkowania dziennie było to około 350 PLN.

PODEJŚCIE DO TURYSTÓW

Indonezyjczycy mają bardzo pozytywne podejście do życia, a więc również do turystów. Zawsze odpowiadają uśmiechem. Nie ma zbyt natarczywych handlarzy. Tak naprawdę za jedyną, ale sympatyczną natarczywość można uznać proszenie i ciągłe robienie sobie z nimi zdjęć. Często podbiegają mniejsze lub większe grupki z pytaniem, czy mogą sobie zrobić fotkę ;) O dziwo, czasem nawet sami proszą aby po prostu zrobić im zdjęcie. Ze znajomością angielskiego nie jest najlepiej. Jak już wcześniej wspominałem, naprawdę warto nauczyć się kilku podstawowych zwrotów. Bywają bardzo pomocne, a dodatkowo prawie każdy lokalny mieszkaniec słysząc wypowiadane przez białego człowieka indonezyjskie słowa od razu jeszcze szerzej się uśmiecha i chętnie pomaga w każdej sytuacji ;)

BUDŻET

Budżet na 40 dni dla 2 osób (nie uwzględnia nurkowania):

indonezja_budzet

 

7 comments

  1. HiszpAnka Grudzień 26, 2013

    Właśnie na Discovery jest premiera programu o tym tajfunie na Filipinach. Masakra… Dobrze, że Wam się nic nie stało!

    Odpowiedz
    • panor
      panor Grudzień 29, 2013

      też się cieszymy:)

      Odpowiedz
  2. zoe Grudzień 26, 2013

    kochani, moze publikujcie jakies nazwy / linki / adresy / koordynaty na mapie roznych miejsc, ktore znalezliscie, i ktore wam sie podobaly. czy to noclegi, czy jedzonko, czy transport albo atrakcje. wowczas moznaby pojechac na wycieczke „sladami bobrow” ;-)

    Odpowiedz
    • panor
      panor Grudzień 29, 2013

      Hej zoe :)
      W sekcji „Polecane” planujemy trochę przebudować (jak będzie wolna chwila) i właśnie tam dać trochę namiarów na warte zobaczenia/skorzystania rzeczy. Niestety noclegów prawie zawsze szukamy po prostu latając po kilkunastu hostelach czy guesthousach, więc bardzo często po jakimś czasie nawet nie pamiętamy jak się nazywał :) Poza tym śpimy prawie zawsze w najtańszych albo przynajmniej w jednych z najtańszych, więc nie są one zbyt często godne polecenia :P warunki są ok, ale nic specjalnego :) Teraz np. w Vang Vieng mamy nocleg za 10 PLN na głowę, ale w łóżkach tak wystają sprężyny, że musieliśmy rozłożyć karimaty:)
      Jeśli chodzi o samą drogę, to w http://www.4bobry.pl/plan masz dokładnie naszą trasę którą już przejechaliśmy :)
      W każdym razie jak najbardziej pomyślimy o tym na przyszłość ;)

      Odpowiedz
  3. HiszpAnka Grudzień 25, 2013

    FELIZ NAVIDAD Y PRÓSPERO AŃO NUEVO!!!:-) Trzymajcie się cieplutko!

    Odpowiedz
  4. Marcinos Grudzień 25, 2013

    Wesolych Swiat Bobry!!!!!!!!

    Odpowiedz
  5. CiotkaA Grudzień 24, 2013

    Kochane Bobry,

    Merry ວັນຄຣິດສະມາດ !!!!!!

    Odpowiedz

Odpowiedz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress