Dziewięćdziesiąt sześć tysięcy…

Dziewięćdziesiąt sześć tysięcy…

Już od półtora miesiąca jesteśmy w Polsce (czas tutaj również leci tak samo szybko jak na wyjeździe…), a mi dopiero teraz, czyli po skończonym wreszcie remoncie i pomiędzy rozmowami o pracę, udało się zrobić to, do czego przymierzałem się od jakiegoś czasu. W ruch poszły: plan naszej podróży, ostatnie strony pamiętników Polly i mapy google’owe. […]

Czasem piasek, czasem lód…

Czasem piasek, czasem lód…

Jest piątek, 11 lipca, godzina 17.00. Już od dziewięciu godzin siedzimy w mega wygodnym autokarze (Cruz del Sur) w dobowej podróży z Quito do Cali (Kolumbia). Właśnie wyjechaliśmy z Ekwadoru (zaczynam  żałować, że tak szybko, gdyż zabrakło nam czasu na np. trekking na wulkan Cotopaxi czy dłuższe posiedzenie w Banos, a sami Ekwadorczycy okazali się […]

Inkaskie szlaki

Inkaskie szlaki

Na początek przekornie przestrzegę i pomarudzę ;-) 1. Przestrzegę każdego podróżnika przed pewną rzeczą – zobaczyć przed wszystkimi innymi światowymi zabytkami Angkor Wat, to jak znaleźć i otworzyć prezent przed Gwiazdką. Później cieszysz się z niego, podoba ci się, ale to już nie jest to. I podobnie jest z tą najbardziej zachwycającą (mnie) kambodżańską świątynią. […]

Powrót do przeszłości

Powrót do przeszłości

Boliwia… Jedyne co o niej wiedziałem przed wyjazdem to to, że jej główne miasto, chociaż nie stolica, La Paz, leży dość wysoko (3600m n.p.m.) i że to właśnie tam jest ta słynna Droga Śmierci. Oraz że mają jezioro Titicaca – najwyżej położone jezioro żeglowne na ziemi. I to wszystko ;-) Dla mnie Ameryka Południowa zawsze […]

Bobry w Mordorze

Bobry w Mordorze

Żeby zmienić trochę (na próbę) wygląd postów (i rutynę :-D) na naszym blogu, dzisiejszy wpis będzie miał formę wywiadu. Czy to dobrze czy też źle, trudno ocenić na początku pisania, ale nie chcę znowu tworzyć długiego i zwyczajnego tekstu ;-) Kilka moich poprzednich postów było najdłuższymi i najczęściej pisanymi wypocinami od czasów matury i może […]

„Przepraszam, czy…?” czyli o hotelach z przymrużeniem oka

„Przepraszam, czy…?” czyli o hotelach z przymrużeniem oka

Czy zdarzyło się wam po nocy w hotelu stwierdzić, że dokonany wybór z różnych względów nie był strzałem w dziesiątkę? Nam tak, i to wielokrotnie, co w sumie nie jest niczym dziwnym, gdyż miejsce do spania zmieniamy średnio co 4-5 dni i na ogół kierujemy się jednak głównie ceną… ;-) Dlatego też wszystkim spragnionym spokojnego […]

We did it – czyli wulkan zdobyty!

We did it – czyli wulkan zdobyty!

Przedmowa Poniższy tekst nie jest samochwalstwem autora. Nie jest też opowieścią o jego heroicznych czynach czy też podbojach :-P Nie jest również fikcją. Jest po prostu opisem niby zwykłej wycieczki na niezwykły wulkan i wyrazem zaskoczenia autora samym sobą ;-) I może trochę o tym, jak można wyleczyć kolana, nawet o tym nie wiedząc ;-) […]

O podróżowaniu po Azji przemyśleń luźnych kilka

O podróżowaniu po Azji przemyśleń luźnych kilka

Dzięki wyjazdom do Tajlandii, Kambodży i Indii „kilka” kilometrów po Azji miałem za sobą jeszcze przed wyruszeniem w roczną podróż, a teraz mogę dorzucić do tego także miesiąc z plecakiem w Malezji. W tym czasie, podczas któregoś z kolei przemieszczania się z miejsca na miejsce, przyszło mi do głowy kilka spostrzeżeń, którymi postanowiłem się podzielić […]

Jungle/forest? Nie tym razem ;-)

Jungle/forest? Nie tym razem ;-)

Będąc na wyspie Mabul w pewnym momencie pomyślałem, że przyzwyczaiłem się już do azjatyckich temperatur i panującej tu olbrzymiej wilgotności. Jednakże po zejściu z łódki w Sempornie moje przekonanie zostało brutalnie zweryfikowane :-) Pełne słońce, niesamowity gorąc i woda dosłownie wyczuwalna w powietrzu sprawiały, że określenie „sauna” w tym przypadku nie było przesadzone. Kolejne dni […]

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress